niedziela, 14 września 2014

#Epilog

Młoda dziewczyna stała przed lustrem i dłonią gładziła śnieżnobiałą suknię którą przed paroma minutami pomogła założyć jej najlepsza przyjaciółka która pełniła dziś funkcją jej świadkowej. Blond włosy odziedziczone po matce miała spięte w śliczną fryzurę która godna była prawdziwej księżniczki. Welon nie był długi, sięgał tylko ramion a całość fryzury upiększona była ozdobnym diademem. Na szyi wisiał naszyjnik z wisiorkiem podarowanym przez narzeczonego a już niedługo męża. Kiedy tak stała i patrzyła na swoje odbicie do pokoju weszła również elegancko ubrana kobieta po czterdziestce i położyła dłonie na odkrytych ramionach dziewczyny. W jej oczach dostrzec można było łzy.
-Moja mała Lenka.
-Mamo nie płacz, rozmażesz się-blondynka uśmiechnęła się lekko patrząc na odbicie swoje i matki.
-To ty masz wyglądać jak księżniczka, skarbie-Marcelina uśmiechnęła się również patrząc dumnie na córkę.
-Żałujesz,że wyszłaś za tatę ? Teraz mogłabyś być moją teściową a nie mamą.
-Nie żauję kochanie.
Magdalena Kurek znała prawdę na temat swojej mamy. Znała szczegóły burzliwego związku swoich rodziców jaki jej matki z ojcem jej narzeczonego. Tak,Magdalena Kurek dzisiaj zostanie żoną starszego od niej o pięć lat Arkadiusza Wlazłego. Jego ojciec, kiedy dostał zaproszenie na ślub Marceliny i Bartosza ponad dwadzieścia lat temu, nie robił problemów. Szczerze pogratulował Bartkowi i życzył im szczęścia do dnia dzisiejszego pozostając ich wspólnym przyjacielem.
-Mariusz ma Karolinę-Marcelina poprawiła łańcuszek na szyi Magdaleny który się przekręcił.
Mariusz ponownie się ożenił, pięć lat po ślubie Bartka i Marceliny. Paulinę kłamstwa nie doprowadziły do niczego dobrego, zaraz po rozwodzie wyjechała z Polski wraz z Arturem co przepłaciła życiem. Oboje zginęli w wypadku samochodowym na niemieckiej autostradzie.
-Siostrzyczko-do pokoju wszedł młodszy i zarazem jedyny brat Magdaleny-Twój ukochany przyjechał.
-Już ?
-Pamiętaj,zawsze możesz się wycofać póki nie jest za pono!-zaśmiał się i wyszedł z pokoju by dołączyć do swojej dziewczyny którą zostawił wraz ze szwagrem oraz Oliwierem Winiarskim w salonie.
-Twoja księżniczka zaraz zejdzie-zaśmiał się i przytulił swoją wybrankę.

Marcelina popłakała się słuchając jak młodzi składali sobie przysięgę a teraz wtulona w męża siedziała i obserwowała bawiących się młodych. Wzrokiem za to nigdzie nie mogła znaleźć swojego syna.
-Mamo zatańczysz ze mną ?-przed nią stanął uśmiechnięty Arek a Magdalena właśnie szła na parkiet trzyamjąc a dłoń Mariusza. Z uśmiechem podążyła za nim, młody Wlazły bardzo przypominał ojca, z wyglądu, z charakteru. Tak samo jak on został siatkarzem i wraz z Oliwierem godnie na boisku zastepowali swoich ojców.
-Zawsze chciałem tak do Ciebie mówić-uśmiechnął się do niej-i teraz mam do tego prawo, mamo.

-Kurkowie-przed nimi stanął Karol Kłos wraz ze swoją małżonką, Aleksandra-widzieliście może Kubę i Gosię ?
Obydwoje pokręcili głową ale nie musieli ich długo szukać gdyż zakochana para osiemnastolatków stanęła przed swoimi rodzicami. Wybranką Kuby była właśnie najmłodsza córka Kłosa.
-Siemka Teściu-Kuba bardzo uwielbiał drażnić się tak z Karolem któremu od razu zaczęła drgać warga.
-Jakub!-upomniała go matka.
-Mamo-Małgosia zwróciła się do swojej rodzicielki chcąc przekazać im ważna informację ale przerwała im Młoda Para która właśnie przejęła mikrofon od Dj'a proszą rodziców na środek. Bartek i Marcelina podążyli tam i stanęli obok Mariusza i Karoliny. W tym momencie nastąpiło podziękowanie dla rodziców za pomoc w organizacji tego dnia i za trud włożony w wychowanie. Dzień wcześniej młodzi odwiedzili na cmentarzach biologiczne matki które na zawsze pozostaną w ich sercu.
-Wraz z Marceliną chcieliśmy przekazać wam oraz pozostałym naszym gościom jeszcze jedną wiadomość-Arek czule przytulił swoją małżonkę-za siedem miesięcy zostaniemy rodzicami.

Marcelina siedziała z Olą Kłos i obydwie obserwowały rozmawiających ze sobą Bartka i Karola. Marcelina nie mogła się już doczekać aż weźmie na ręce swojego pierwszego wnuka. Ma czterdzieści sześć lat i zostanie już babcią. Jedno dziecko wydała za mąż, drugie niedługo pójdzie w ślady starszej siostry.
-O czym myślisz kochanie-Bartek usiadł koło żony.
-O tym jak bardzo jestem szczęśliwa.
-Kocham Cię-Bartek złożył krótki pocałunek na ustach żony. Nie trwało to długo bo przerwał im to ich syn wraz ze swoją partnerką. Obok dzieciaków stali rodzice Małgosi.
-Chcemy wam coś powiedzieć-zaczęła Gosia a głos jej drżał.
-Nie będziemy się bawić w żadne rozmowy wstępne, powiem krótko-Jakub wyręczył dziewczynę która kurczowo się go trzymała-zostaniecie dziadkami.
Karol wraz z Bartkiem pobledli, za to Aleksandra i Marcelina uściskały mocno swoje pociechy zapewniając,że we wszystkim im pomogą.
Lepszego życia, Marcelina nie mogła sobie zamarzyć. Miała kochającego męża, zdrowe i piękne dzieciaki a niedługo spełniać się będzie jako babcia.

Ktoś się spodziewał takiego zakończenia ? 

Panowie, gratuluje....teraz tylko tak samo pogromić Brazylię i Rosję, będzie ciężko ale stać was na to! :)

Marcelina, Bartosz i Mariusz mówią wam cześć! A przywita was niedługo Magdalena i....i przyjaciele :)  

5 komentarzy:

  1. o proszę, jak pięknie, tylko ja bym wolała Marcelinę z Mariuszem, ale no dobra już dobra. w końcu też sobie kogoś znalazł, Karolinę (moją imienniczkę :D)!

    "Magdalena i....i przyjaciele"??? chcę wiedzieć dokładnie o kim to będzie! :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgodzę sie z Lewandowską-Janowicz-Winiarską, wolałabym Marcelę z Mariuszem, bo dalej nie dajeimi spokoju to, że ona powiedziała Mariuszowi ze go kocha, a potem leciała do Bartka... no coś tu nie gra nooo.
    Ogólnie spoko historia, czekam na kolejną :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem! I podobało mi się to :) I obejrzałam wczoraj finał :D
    I czekam na Magdę i przyjaciół tylko... Nie umiem sobie tego wyobrazić więc będę i jeszcze nowość u mnie [let---it---go.blogspot.com]
    Buziol! :*

    ps. Przepraszam że krótko, ale piszę z komórki stojąc w korku :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nie umiesz sobie tego wyobrazić ? Ja też w sumie nie, zwłaszcza,że wczoraj zmieniła mi się wgl koncepcja i zaczynam od nowa mam nadzieję lepszą wersję ;)

      Chociaż jedna cieszy się z Kurasia!

      Już do Ciebie idę ;*

      Usuń
  4. A i mi się podoba że ona z Kurkiem a nie z Wlazłym :D

    OdpowiedzUsuń