czwartek, 1 maja 2014

Kto się czubi,ten się lubi 11

Aleksandra

Siedzę sobie na bardzo nudnym wykładzie i bawię się Pou. Idealnie. Profesor coś tam sobie mówi. Z jednej mojej strony siedzi Rafał który szczerzy zęby do telefonu a z drugiej Kaśka która dokładnie wszystko notuję. 
-Zaraz drodzy państwo wylosujcie sobie partnerów do projektu portretowego-podnoszę wzrok znad mojego Iphona i lustruję wzrokiem kręcącego się profesorska.Chodzi po sali z jakimś koszyczkiem i każe każdemu losować. Nie znoszę tego typu zabaw, znowu wylosuję jakiegoś przyczłapa. Może teraz trafię na Kaśkę ? Daj Boże.
-Panno Bilan-stoi to koło naszej trójki.Losuję jako pierwsza Rafał. Świetnie,ekstra, on już nie musi losować bo automatycznie jest w parze ze mną.Zbieram swój notatnik i ramię w ramię z rudzielcem wychodzę z sali.
-I jak było w Chorwacji ?-o może tak Kaśkę wkręcę w ten staż ? Przecież to genialny pomysł. Może Ewka trochę ze mnie zejdzie
-Nawet nawet, a Ty jak tam ?
-Mam ochotę się w końcu zabawić. Ci piłkarze są nie do zniesienia.
A tak, zapomniałam. Kasia już mam staż, w drużynie piłkarskiej.
-Też bym chciała, jednak dziś czeka mnie droga do Zakopanego.
-I kiedy wrócisz ?
-Zapewne na zdjęcia z nim, i na kolejne zajęcia za dwa tygodnie. Teraz muszę być na miejscu.
-Może w któryś weekend Cię odwiedzę. Chętnie poznam te Twoje ciasteczka-zaśmiała sie-wybacz mój książę z bajki przyjechał-zaśmiała się widząc czarne BMW. Mateusz. Narzeczony Katarzyny, już za siedem miesięcy mąż.
-Przyjedźcie oboje-pomachałam blondynowi. Który tylko zaśmiał się i zatrąbił. Kaśka cmoknęła mnie w policzek i pobiegła do auta. Sama przystanęłam przed swoim autkiem Citroen C2. Idealny.
-To kiedy się widzimy Kociaku ?
-Najlepiej wcale, ale nie mamy wyjścia.
-Zadzwonię do Ciebie, a teraz wybacz mam kolejną foczkę na linii.
I jak ten Kot mógł pomyśleć,że ja jestem z kimś takim ?

-Prowadź mnie, niech cały świat mi raz zazdrości. Żadnych łez,dopóki świt nas nie rozłączy. Prowadź mnie, tak trudno oprzeć się rozkoszy.
Śpiewałam sobie jadąc prosto do Zakopanego. Kasia Kowalska umilała mi podróż,zresztą jak cała masa innych polskich artystów.Nie jadę do rodziców, tylko do Ewy i Kamila. Chociaż nie wiem czy dobry to pomysł by zatrzymać się na dłużej u Stochów. Zwłaszcza,że będę mogła spotkać tam Kota. Zresztą i tak go spotkam. Podczas treningów na przykład. Okazało się,że muszę odbyć u nich ten staż, umowa. Mój wyjazd do Francji też szlag jasny trafił. Mam być na miejscu.Na całe moje szczęście droga mijała mi gładko, na drogach nie było korków. Więc w Zakopanym była szybciej niż się spodziewałam. Zajechałam pod śliczny domek moje siostrzyczki i jej męża. Swój śliczny,czerwony samochodzik zaparkowałam przed garażem i wyjęłam z bagażnik walizkę. Nikt z nich nie wyszedł mi na powitanie, smuteczek. Zapukałam dwa razy i czekałam aż któreś z nich łaskawie otworzy mi drzwi.I przychodzi Kamilek z bananem na twarzy. I z czego on się tak cieszy.
-Witaj Aleksandro-całuje mnie w oba policzki i bierze moją walizkę. No dobra, gdzie jest tak ukryta kamera.Wchodzę sobie do salonu i już widzę powód jego fałszywej radości. Ewa siedzi na kanapie a obok niej jakaś ładna brunetka która trzyma za dłoń Maćka! Szybko sobie Kocur znalazł pocieszenie, ale zaraz zaraz czy to nie jest ta jego partnerka za ślubu Huli ?
-Ola już jesteś, miałaś być na kolacji-jasne jasne, pogrywaj sobie dalej Ewuś. Zemszczę się.
-Przebiorę się i wychodzę, nie przeszkadzajcie sobie-posyłam słodziutki uśmiech Maćkowi i jego dziewczynie i idę do pokoju który zazwyczaj zajmuję. Kamil położył walizkę na łóżku i wyszedł zostawiając mnie samą. Kochany szwagier. Powykładałam wszystkie ciuchy do szafy,kosmetyki zaniosłam do łazienki. Nałożyłam sobie przygotowane ciuchy i chowałam najpotrzebniejsze rzeczy do torebki kiedy do pokoju wszedł Maciek.
-Zazdrosna ?-oparł się plecami o drzwi.
-O Ciebie ? Wcale-prychnęłam pod nosem-chcesz coś ?
-Gdzie idziesz ?
-Nie powinno Cię to interesować. Możesz mnie przepuścić ?
-Olka..
-Powiedziałam puść mnie i zjeżdżaj mi z oczu!

Maciek

-Naprawdę jestem Ci wdzięczna,że pomagasz Maćkowi-usłyszałem z korytarza głos Ewy.
-On ją tak kocha,widać to w jego oczach.
Szkoda tylko,że Ola tego nie widzi. A przez nią ja nie widzę innych dziewczyn.
-Dzięki Agata-siadam koło koleżanki z dzieciństwa a zarazem przyjaciółki-mam nadzieję,że będę mógł na Ciebie liczyć.
-Jasne, jeżeli tylko dostanę zaproszenie na ślub-zaśmiała się-muszę już lecieć-do zobaczenia.
Pożegnała się ze mną jak i z Ewą. Jak się okazało Kamil poszedł gdzieś z Olą więc nie miałem się o co martwić. Była bezpieczna.
-Ewa a jak to się nie uda ?
-Maciek co ma się nie udać! Wszystko się uda.
-Jej to kompletnie nie ruszyło.
-Uwierz mi, ruszyło, znam własne siostrę-zaśmiała się blondynka-podasz mi wody ?Strasznie chce mi się pić.

Siedziałem jeszcze na kanapie w salonie Stochów. Przeglądałem razem z Ewą zdjęcia z Chorwacji. Były świetne. Ściemniało się już a oni jeszcze nie wrócili do domu.
-To jest fajne-zaśmiała się Ewa ze zdjęcia. Była na nim Ola uwieszona na szyi Stefana w basenie. Ja byłem autorem.
-Fotograf niezły-uśmiechnąłem się. Na kolejnych fotografiach już nie było blondynki. Nie wysłała jej też zdjęć autorstwa Krzyśka, czyli je usunęła. Było kilka innych fajnych fotek, i dobrze będzie co wspominać.
-O to jakie ładne-zajrzałem jej przez ramię i natrafiłem na zdjęcie. Nasze zdjęcie. Nie to z tamtego dnia. Staliśmy w większej odległości od siebie ale nasze oczy zdradzały wszystko. Uśmiechnąłem się patrzac na ekran laptopa.
-Muszę je mieć-szepnąłem a Ewa skinęła głową.

Aleksandra

-Dzięki Kamil za pomoc-uśmiechnęłam się do szwagra.
-Cała przyjemność po mojej stronie, bardzo ładna jest ta zawieszka.
-Dlatego ją kupiłam.
-Nie,kupiłaś ją bo ja Ci kazałem-dźgnął mnie w bok.
-Marzysz, oj marzysz Kamil-zaśmiałam się zwracając na siebie uwagę przechodniów.
-A teraz moja ulubiona szwagierko zapraszam na lody-puścił mi oczko i objął.
-Ulubiona, bo jedyna, mój ulubiony szwagrze-i jak tu nie lubić tego wariata ?

Wyszliśmy z kawiarni w bardzo dobrych humorach wręcz fantastycznych, nie mam pojęcia kiedy tyle się uśmiałam. Zjedliśmy po ogromnym deserze lodowym i wypiliśmy przepyszny soczek ze świeżo wyciskanych owoców.
-Ewka się wścieknie-zaśmiałam się wsiadając do samochodu.
-Pewnie nawet nie zauważyła,że nas nie ma-mruknął włączając radio-moja kochana żona ostatnio czas poświęca Kocurowi.
-Oj to w takim razie musi wystarczać Ci moje towarzystwo-poczochrałam jego włosy-uwielbiam Tą piosenkę! To nie przyjaźń tylko miłość,uwierz mi. Pocieszałem,ocierałem Twoje łzy. Specjalnie pogłaśniałam a Kamil rozsunął wszystkie szyby. Niech wszyscy wiedzą,że Kamil Stoch i jego szwagierka wraca do domu słuchając Vox.fm a co, w końcu przy disco polo najlepsze zabawy. Roześmiani wchodzimy do domu i mina od razu nam rzednie kiedy zastajemy Ewkę z założonymi rękoma przed nami.
-Martwiłam się o was.
Spojrzałam na Kamyka i jednocześnie wybuchnęliśmy śmiechem. Ewa patrzyła na nas zdezorientowana.
-Piliście.
-I myślisz,że jechałbym autem ?
-To gdzie byliście ?-nadal ciągnęła nas za język ale przecież nie powiem jej prawdy.
-Siedziałaś z Kotem i jego lubą więc my poszliśmy się przejechać-szturchnęłam Kamila w ramię. 
-Nic od was nie wyciągnę ?
-No way-zaśmiałam się-a teraz wybaczcie idę spać, jutro sesja ze skoczkami na nowe karty-mrugnęłam do małżonków i udałam się do zajmowanego przez siebie pokoju.

Zmieniony, nie wiem czy na lepsze czy na gorsze. Kolejny albo w niedzielę jak nie będę się uczyć albo w środę wieczorem jak uporam się z obowiązkowymi.  Do napisania xx

Ps. Chciałabym was zaprosić o tutaj  http://gdy-ciebie-zabraknie.blogspot.com
kolejne moje dzieciątko, już są bohaterowie ;)  

3 komentarze:

  1. Ciekawe czy ten podstęp z Agatą uda się Maćkowi... jak narazie Olę nie bardzo to ruszyło, ale może z czasem..?

    OdpowiedzUsuń
  2. Agata ... to imię baaaardzo miło mi się kojarzy :)
    Uwielbiam tego wspaniałego, uroczego, słodkiego Kamila! Tylko t disco polo .... -,- (;D)
    Jeśli nic już nie dodasz to ... POWODZENIA NA MATURACH!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skoro ja jestem a aucie katowana Vox.fm to oni również ;D
      Nie dziękuję by nie zapeszać :*

      Usuń