piątek, 6 czerwca 2014

#2

Nieczęsto widzi się ponad dwumetrowego faceta wygłupiającego się w towarzystwie trochę niższej od siebie koleżanki. Trener kadry stał przy drzwiach prowadzących do sali i obserwował wygłupiającą się dwójkę. Siatkarz którego sam wczoraj mianował kapitanem drużyny, w tym momencie tańczył po środku sali w samych spodniach treningowych z butelką w ręku która miała być mikrofonem. Obok niego w rytm Blurred Lines wiła się również w krótkich spodenkach oraz bluzce na ramiączkach, Marcelina. Wszystko wyglądało tak prawie jak w teledysku, tylko Winiarowi brakowało dziewczyna a Marcelina nie była aż tak roznegliżowana. Kurek który tylko zobaczył wygłupiających się przyjaciół od razu do nich doskoczył, a Ignaczak jak to on wszystko uwieczniał swoją kamerą.
-Wiesz Stefan-Karol położył mu dłoń na ramieniu ledwo powstrzymując śmiech. Wiedział,że jego sąsiadka oraz przyjaciółka to dusza towarzystwa oraz niespełniona tancerka. Ileż to ona razy wraz z Włodarczykiem tańcowała na stole ?-można się było domyśleć,że to się tak skończy,no ale przynajmniej jest zabawnie-wraz z trenerem zaśmiali się widząc jak Kurek kręci się w kółku trzymając Hyż na rękach. Jedyną osobą której nie bawił ten widok, był nie kto inny jak Mariusz Wlazły który mrużąc wściekle oczy wpatrywał się w przyjaciela który bawił się z Marcelą. Miał teraz przed sobą postawiony cel, musi porozmawiać z dziewczyną i wszystko jej wyjaśnić.

Roześmiana po treningu wyszła z sali. Chłopaki poszli pod prysznice a ona mogła z motakami wrócić do pokoju i przygotować siebie do ciężkiej pracy jaka czekała ją po obiedzie. Antiga pochwalił ją oraz Michała za ich przedstawienie które rozbawiło pozostałych siatkarzy prawie,ze do łez. Cieszyła się,że znów mogła spędzać z siatkarzami tyle czasu co kiedyś. Szkoda tylko,że nie miała pojęcia,że Mariusz zdecydował się w końcu wrócić do kadry. Nie mogła winić Kurka który nadal myślał,że są przyjaciółmi, w końcu nie żaliła mu się z tego co dzieję się w jej życiu kiedy jego w nim nie było.
-Możemy porozmawiać ?
Gwałtownie się odwraca słysząc jego głos. Stoi już w normalnym dresie tyle,że włosy ma całkiem mokre, tak jak zawsze miał po porannym prysznicu kiedy schodził do kuchni na śniadanie.
-Wszystko zostało powiedziane, Mariusz.
-Wydaje mi się,że nie przez nas.
-O tak, Twoja żona powiedziała wystarczająco dużo za naszą dwójkę, i to przy wielu świadkach.
Do dziś, choć minęło już prawie osiem miesięcy pamiętała każde słowo Pauliny wykrzyczane w jej kierunku po jednym z meczy Skry. To od tego momentu Marcelina zrezygnowała oficjalnie z fizjoterapii.
-Marcelina-siatkarz chciał złapać ją za rękę ale ta w porę ją zabrała-ja musiałem.
-Wiem,że musiałeś! Wiem to do cholery! Dlatego teraz zajmij się rodziną, żoną i synkiem-w oczach Marceli pojawił się nieproszone łzy-po prostu zrób wszystko by Arek miał szczęśliwą rodzinę.
-Marcelina dobrze wiesz,że ja...
-Że nie kochasz Pauliny, pamiętam.
-Marcelina...
-Ale kochasz Arka, Mariusz a ja już nie kocham Ciebie.

Siedziała na balkonie i nie zwracała na nic uwagi. Wymasował dzisiaj wszystkich tych których powinna. Paliła jednego papierosa za drugim a z jej oczu kapały łzy. Po co on w ogóle zaczynał te temat. Wiedział,że nic już nie zmieni-dostał ultimatum i nie miał wyjścia, musiał trwać przy żonie, czy ją kocha czy też nie.
-Marcelina.
Cholera, tylko Kurka tutaj jeszcze brakowało. Podczas dzisiejszych masaży była mało rozmowna a za to bardzo mściła się na nich.
-Marcelka.
Kurek od razu podleciał na balkon do przyjaciółki kiedy zobaczył jej zapłakaną twarz. To piękne,że mimo przeszłości jaka ich łączy nadal się ze sobą przyjaźnią a ona i Mariusz nie mogą nawet normalnie porozmawiać.
-To przez Mariusza ?
Dziewczyna wyrzuciła kolejny zapalony papieros i już miała odpalić kolejny jednak Bartek jej go wyrwał prawie,że z ust.
-Skąd...skąd wiesz ?
-Bo przed paroma minutami Winiar oberwał od niego w zęby.
-Co ?
-No Winiar coś mu nagadał a on się wściekł i mu przyłożył warcząc,że ma się nie wtrącać.
Boże. No tak,przecież tu każdy wiedział o tym,że ona i Mariusz przez dwa lata byli parą, meżczyzna miał już nawet pozew w rękach aż Paulina się nie rozmyśliła.Wiedział każdy, oprócz Kurka.
-Bartek-dziewczyna wtuliła się w siatkarza który pozwolił moczyć swoją koszulkę słonymi łzami. Pozwoli jej się wypłakać, gdyż wiedział,że cierpienia Marceli są z części jego winą. Gdyby nie wyjechał do Rosji, albo zabrał ją ze sobą może dziś byli by małżeństwem ? A ona nie musiała by szukać pocieszenia u Mariusza który również potrzebował w tamtym czasie pocieszycielki.
-Powiesz mi to co wiedzą wszyscy oprócz mnie ?-spytał kiedy dziewczyna już się odsunęła. Pozwolił jej zapalić choć tego nie znosił. Nie chciał by się truła.
-Co chcesz wiedzieć ?-zaciągnęła się papierosem-miałam romans z Mariuszem i tyle.
-Z tego co mi było wiadomo to miał się rozwodzić.
-A my mieliśmy się pobrać-odgryzała mu się.
-Opowiedz mi wszystko-nalegał. Usiadł za nią i objął ją w pasie a głowę oparł o jej ramię. Marcelina odetchnęła głęboko i wyrzuciła kolejny wypalony papieros.
-Zaraz jak wyjechałeś, nie dałam po sobie poznać,że cierpię. Chodziłam na imprezy, potem normalnie do pracy. Z Mario też był coś nie tak, po którymś meczu na wyjeździe odwiedził mnie w pokoju i powiedział,że Paulina od niego odchodzi, że ma kogoś innego.
-I co dalej ?
-Spędzaliśmy ze sobą sporo czasu. Mariusz wynajął mieszkanie niedaleko mojego, spotykaliśmy się codziennie aż się stało. Paulina wpadła w szał, ale ona miał tego Artura. Byłam szczęśliwa, on był szczęśliwy i Arek był szczęśliwy. Pokochałam tego malca. Spędzał u nas dużo czasu, nie znosił nowego partnera matki, co jeszcze bardziej irytowało Paulinę.
-Skoro Paulina miała kogoś to dlaczego znów jest z Mariuszem ?
-Bo Artur ją zostawił, chciał żeby oddała nam dziecko a oni będą mogli żyć swobodnie bez dzieciaka. Przed ostatnią rozprawą zagroziła Mariuszowi,że nie zobaczy więcej Arka jak do nich nie wróci.
-Wrócił-stwierdził beznamiętnie Bartek mocniej przytulając Marcelę która znów zaczęła dygotać-wszyscy wiedzieli ?
-Wszyscy.
Marcelina odpaliła kolejnego papierosa.
-Działo się coś jeszcze ?
-To nie jest opowieść na ten wieczór, Kurczak.

-Pojebało Cię.
Winiar nadal siedział na łóżku i przykładał woreczek z lodem do twarzy.Mariusz masował w tym czasie obolałą od uderzenia dłoń. Na wszelki wypadek siedział obok niego Wrona gotowy go złapać gdyby znów naszła go ochota na bójki.
-Mogłeś się nie wtrącać!
-Już dawno któryś z nas powinien Ci nawtykać, ciesz się,że byłem w Rosji a Daga nie chciała mi nic powiedzieć!
Winiarski odrzucił woreczek.
-Tak uważasz ?
Wlazły nie mógł nic zrobić bo wiedział,że oberwie od Wrony i Kłosa a w obronie Marceli zleci się jeszcze paru siatkarzy.  Nie bał się rozmawiać o swoim związku z dziewczyną bo każdy z nich był wystarczająco doinformowany.
-Nie ja jeden,skrzywdziłeś ją.
-No co Ty kurwa nie powiesz! 
-Spokojnie Mario-Karol położył mu dłoń na ramieniu. To właśnie on uspakajał Marcelinę kiedy ta płakała po nocach. Wtedy on wyprowadził ją z hali po starciu z żoną Mariusza. On najlepiej wiedział jak wiele ją to wszystko kosztowało. On zaniósł do prezesa za nią wypowiedzenie na drugi dzień i to on nie dopuszczał do niej Mariusza.
-Wy myślicie,że mnie to nie rusza tak ? Otóż rusza i to cholernie! Od ośmiu miesięcy nie marzę o niczym innym jak znów móc ją przytulic czy normalnie pogadać!
-Wiesz,że to nie możliwe ?-Andrzej podrapła się po brodzie.
-A to niby czemu ?-spytał się atakujący.
-Bo wrócił Kurek.

4 komentarze:

  1. No to ja już wszytko wiem. Wiem nawet więcej niż przez tą pomyłkę :) Bo chyba dorobiłaś i małe zmiany wprowadziłaś, prawda ?
    Gbur z tego Mariusza! Coś mi się wydaje że się nie polubimy. Uwielbiam Kłosa! On jest taki niczym Piotrek Żyła w kadrze skoczków :) Zaczynam się przekonywać do opowiadań siatkarskich ;D
    Kurde tylko szkoda Marceli, no bo ona go chyba kochała no nie ? I ma dziewczyna wsparcie w siatkarzach, oj ma.
    Jeszcze nie mogę rozgryść relacji Marcela- Bartek...
    Tak więc lubię i czekam :)
    Buziaki! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gbur ale jaki przystojny nooo, oj da się go polubić ;D

      Kłos to jest Kłos, on jest tu jednym z friends forever.

      No wiadomo,że ma wsparcie,nawet dużo tego wsparcia też tak chcę :)

      Następny w poniedziałek jak wrócę z pracy ;D

      Buziakkkkii xx


      Usuń
  2. Dobra, to wiemy prawie wszystko o relacjach Marceli z Mariuszem, a gdzieś tam jeszcze jego żona się przypałętała... i jest jeszcze Kurek, z którym to Marcela miała się żenić, lecz on wyjechał i nic z tego. Skoro wrócił do Polski to i wróci do dziewczyny? I co z Wlazłym? (no, ale nie musiał uderzyć Winiara, przecież!)
    Widzę, że jednak wciąż niewiele wiem, więc czekam na nowość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie musiał.

      Gratulacje za rozgryzienie relacji Bartka i Marceliny dla Ciebie ;D

      Oj tam niewiele ale zawsze to już coś :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń