Nieczęsto widzi się ponad dwumetrowego faceta wygłupiającego się w
towarzystwie trochę niższej od siebie koleżanki. Trener kadry stał przy
drzwiach prowadzących do sali i obserwował wygłupiającą się dwójkę.
Siatkarz którego sam wczoraj mianował kapitanem drużyny, w tym momencie
tańczył po środku sali w samych spodniach treningowych z butelką w ręku
która miała być mikrofonem. Obok niego w rytm Blurred Lines wiła
się również w krótkich spodenkach oraz bluzce na ramiączkach, Marcelina.
Wszystko wyglądało tak prawie jak w teledysku, tylko Winiarowi
brakowało dziewczyna a Marcelina nie była aż tak roznegliżowana. Kurek
który tylko zobaczył wygłupiających się przyjaciół od razu do nich
doskoczył, a Ignaczak jak to on wszystko uwieczniał swoją kamerą.
-Wiesz
Stefan-Karol położył mu dłoń na ramieniu ledwo powstrzymując śmiech.
Wiedział,że jego sąsiadka oraz przyjaciółka to dusza towarzystwa oraz
niespełniona tancerka. Ileż to ona razy wraz z Włodarczykiem tańcowała
na stole ?-można się było domyśleć,że to się tak skończy,no ale
przynajmniej jest zabawnie-wraz z trenerem zaśmiali się widząc jak Kurek
kręci się w kółku trzymając Hyż na rękach. Jedyną osobą której nie
bawił ten widok, był nie kto inny jak Mariusz Wlazły który mrużąc
wściekle oczy wpatrywał się w przyjaciela który bawił się z Marcelą.
Miał teraz przed sobą postawiony cel, musi porozmawiać z dziewczyną i
wszystko jej wyjaśnić.
Roześmiana po treningu wyszła z
sali. Chłopaki poszli pod prysznice a ona mogła z motakami wrócić do
pokoju i przygotować siebie do ciężkiej pracy jaka czekała ją po
obiedzie. Antiga pochwalił ją oraz Michała za ich przedstawienie które
rozbawiło pozostałych siatkarzy prawie,ze do łez. Cieszyła się,że znów
mogła spędzać z siatkarzami tyle czasu co kiedyś. Szkoda tylko,że nie
miała pojęcia,że Mariusz zdecydował się w końcu wrócić do kadry. Nie
mogła winić Kurka który nadal myślał,że są przyjaciółmi, w końcu nie
żaliła mu się z tego co dzieję się w jej życiu kiedy jego w nim nie
było.
-Możemy porozmawiać ?
Gwałtownie się odwraca słysząc
jego głos. Stoi już w normalnym dresie tyle,że włosy ma całkiem mokre,
tak jak zawsze miał po porannym prysznicu kiedy schodził do kuchni na
śniadanie.
-Wszystko zostało powiedziane, Mariusz.
-Wydaje mi się,że nie przez nas.
-O tak, Twoja żona powiedziała wystarczająco dużo za naszą dwójkę, i to przy wielu świadkach.
Do
dziś, choć minęło już prawie osiem miesięcy pamiętała każde słowo
Pauliny wykrzyczane w jej kierunku po jednym z meczy Skry. To od tego
momentu Marcelina zrezygnowała oficjalnie z fizjoterapii.
-Marcelina-siatkarz chciał złapać ją za rękę ale ta w porę ją zabrała-ja musiałem.
-Wiem,że
musiałeś! Wiem to do cholery! Dlatego teraz zajmij się rodziną, żoną i
synkiem-w oczach Marceli pojawił się nieproszone łzy-po prostu zrób
wszystko by Arek miał szczęśliwą rodzinę.
-Marcelina dobrze wiesz,że ja...
-Że nie kochasz Pauliny, pamiętam.
-Marcelina...
-Ale kochasz Arka, Mariusz a ja już nie kocham Ciebie.
Siedziała
na balkonie i nie zwracała na nic uwagi. Wymasował dzisiaj wszystkich
tych których powinna. Paliła jednego papierosa za drugim a z jej oczu
kapały łzy. Po co on w ogóle zaczynał te temat. Wiedział,że nic już nie
zmieni-dostał ultimatum i nie miał wyjścia, musiał trwać przy żonie, czy
ją kocha czy też nie.
-Marcelina.
Cholera, tylko Kurka tutaj jeszcze brakowało. Podczas dzisiejszych masaży była mało rozmowna a za to bardzo mściła się na nich.
-Marcelka.
Kurek
od razu podleciał na balkon do przyjaciółki kiedy zobaczył jej
zapłakaną twarz. To piękne,że mimo przeszłości jaka ich łączy nadal się
ze sobą przyjaźnią a ona i Mariusz nie mogą nawet normalnie porozmawiać.
-To przez Mariusza ?
Dziewczyna wyrzuciła kolejny zapalony papieros i już miała odpalić kolejny jednak Bartek jej go wyrwał prawie,że z ust.
-Skąd...skąd wiesz ?
-Bo przed paroma minutami Winiar oberwał od niego w zęby.
-Co ?
-No Winiar coś mu nagadał a on się wściekł i mu przyłożył warcząc,że ma się nie wtrącać.
Boże.
No tak,przecież tu każdy wiedział o tym,że ona i Mariusz przez dwa lata
byli parą, meżczyzna miał już nawet pozew w rękach aż Paulina się nie
rozmyśliła.Wiedział każdy, oprócz Kurka.
-Bartek-dziewczyna
wtuliła się w siatkarza który pozwolił moczyć swoją koszulkę słonymi
łzami. Pozwoli jej się wypłakać, gdyż wiedział,że cierpienia Marceli są z
części jego winą. Gdyby nie wyjechał do Rosji, albo zabrał ją ze sobą
może dziś byli by małżeństwem ? A ona nie musiała by szukać pocieszenia u
Mariusza który również potrzebował w tamtym czasie pocieszycielki.
-Powiesz
mi to co wiedzą wszyscy oprócz mnie ?-spytał kiedy dziewczyna już się
odsunęła. Pozwolił jej zapalić choć tego nie znosił. Nie chciał by się
truła.
-Co chcesz wiedzieć ?-zaciągnęła się papierosem-miałam romans z Mariuszem i tyle.
-Z tego co mi było wiadomo to miał się rozwodzić.
-A my mieliśmy się pobrać-odgryzała mu się.
-Opowiedz
mi wszystko-nalegał. Usiadł za nią i objął ją w pasie a głowę oparł o
jej ramię. Marcelina odetchnęła głęboko i wyrzuciła kolejny wypalony
papieros.
-Zaraz jak wyjechałeś, nie dałam po sobie poznać,że
cierpię. Chodziłam na imprezy, potem normalnie do pracy. Z Mario też był
coś nie tak, po którymś meczu na wyjeździe odwiedził mnie w pokoju i
powiedział,że Paulina od niego odchodzi, że ma kogoś innego.
-I co dalej ?
-Spędzaliśmy
ze sobą sporo czasu. Mariusz wynajął mieszkanie niedaleko mojego,
spotykaliśmy się codziennie aż się stało. Paulina wpadła w szał, ale ona
miał tego Artura. Byłam szczęśliwa, on był szczęśliwy i Arek był
szczęśliwy. Pokochałam tego malca. Spędzał u nas dużo czasu, nie znosił
nowego partnera matki, co jeszcze bardziej irytowało Paulinę.
-Skoro Paulina miała kogoś to dlaczego znów jest z Mariuszem ?
-Bo
Artur ją zostawił, chciał żeby oddała nam dziecko a oni będą mogli żyć
swobodnie bez dzieciaka. Przed ostatnią rozprawą zagroziła Mariuszowi,że
nie zobaczy więcej Arka jak do nich nie wróci.
-Wrócił-stwierdził beznamiętnie Bartek mocniej przytulając Marcelę która znów zaczęła dygotać-wszyscy wiedzieli ?
-Wszyscy.
Marcelina odpaliła kolejnego papierosa.
-Działo się coś jeszcze ?
-To nie jest opowieść na ten wieczór, Kurczak.
-Pojebało Cię.
Winiar
nadal siedział na łóżku i przykładał woreczek z lodem do twarzy.Mariusz
masował w tym czasie obolałą od uderzenia dłoń. Na wszelki wypadek
siedział obok niego Wrona gotowy go złapać gdyby znów naszła go ochota
na bójki.
-Mogłeś się nie wtrącać!
-Już dawno któryś z nas powinien Ci nawtykać, ciesz się,że byłem w Rosji a Daga nie chciała mi nic powiedzieć!
Winiarski odrzucił woreczek.
-Tak uważasz ?
Wlazły
nie mógł nic zrobić bo wiedział,że oberwie od Wrony i Kłosa a w obronie
Marceli zleci się jeszcze paru siatkarzy. Nie bał się rozmawiać o
swoim związku z dziewczyną bo każdy z nich był wystarczająco
doinformowany.
-Nie ja jeden,skrzywdziłeś ją.
-No co Ty kurwa nie powiesz!
-Spokojnie
Mario-Karol położył mu dłoń na ramieniu. To właśnie on uspakajał
Marcelinę kiedy ta płakała po nocach. Wtedy on wyprowadził ją z hali po
starciu z żoną Mariusza. On najlepiej wiedział jak wiele ją to wszystko
kosztowało. On zaniósł do prezesa za nią wypowiedzenie na drugi dzień i
to on nie dopuszczał do niej Mariusza.
-Wy myślicie,że mnie to nie
rusza tak ? Otóż rusza i to cholernie! Od ośmiu miesięcy nie marzę o
niczym innym jak znów móc ją przytulic czy normalnie pogadać!
-Wiesz,że to nie możliwe ?-Andrzej podrapła się po brodzie.
-A to niby czemu ?-spytał się atakujący.
-Bo wrócił Kurek.
No to ja już wszytko wiem. Wiem nawet więcej niż przez tą pomyłkę :) Bo chyba dorobiłaś i małe zmiany wprowadziłaś, prawda ?
OdpowiedzUsuńGbur z tego Mariusza! Coś mi się wydaje że się nie polubimy. Uwielbiam Kłosa! On jest taki niczym Piotrek Żyła w kadrze skoczków :) Zaczynam się przekonywać do opowiadań siatkarskich ;D
Kurde tylko szkoda Marceli, no bo ona go chyba kochała no nie ? I ma dziewczyna wsparcie w siatkarzach, oj ma.
Jeszcze nie mogę rozgryść relacji Marcela- Bartek...
Tak więc lubię i czekam :)
Buziaki! :*
Gbur ale jaki przystojny nooo, oj da się go polubić ;D
UsuńKłos to jest Kłos, on jest tu jednym z friends forever.
No wiadomo,że ma wsparcie,nawet dużo tego wsparcia też tak chcę :)
Następny w poniedziałek jak wrócę z pracy ;D
Buziakkkkii xx
Dobra, to wiemy prawie wszystko o relacjach Marceli z Mariuszem, a gdzieś tam jeszcze jego żona się przypałętała... i jest jeszcze Kurek, z którym to Marcela miała się żenić, lecz on wyjechał i nic z tego. Skoro wrócił do Polski to i wróci do dziewczyny? I co z Wlazłym? (no, ale nie musiał uderzyć Winiara, przecież!)
OdpowiedzUsuńWidzę, że jednak wciąż niewiele wiem, więc czekam na nowość :)
No nie musiał.
UsuńGratulacje za rozgryzienie relacji Bartka i Marceliny dla Ciebie ;D
Oj tam niewiele ale zawsze to już coś :)
Pozdrawiam :)